Cykl: Retro gotowanie, Powidła śliwkowe

Słońce coraz szybciej chyli się ku zachodowi. Chłodne wieczory. Zimne poranki. Zapełniam moją domową spiżarnię. Jesień. Kupuję maleńkie słodkie pomidory, może już ostatnie. Na targowisku już pysznią się skarby jesieni. Sama siebie próbuję przekonać, że to też jest piękna pora roku. Dynie. Nie. Niech jeszcze poczekają. Teraz czas na śliwki. W końcu prawdziwe śliwki węgierki są tylko raz w roku. A więc niech będzie jesiennie. Cynamon. Kardamon. Śliwki. 


Śliwki - Cynamon - Kardamon

Składniki:

  • 3 kg śliwek węgierek (waga po wypestkowaniu)
  • 2 łyżki octu
  • 1/2 kg cukru
  • cynamon mielony 
  • kardamon mielony
Proporcje cukru do owoców 1:6.


Dzień 1. 
Umyte i wypestkowane śliwki dzielimy na połówki. Jeśli śliwki są duże możemy pokroić je na mniejsze części. Owoce umieszczamy warstwami w garnku z grubym dnem, przesypując je cukrem. Całość skrapiamy octem i mieszamy. Odstawiamy pod przykryciem, w temperaturze pokojowej, na min. 12 godzin.

Śliwki po 17 godzinach, gotowe do smażenia.

Dzień 2.
Powoli podgrzewamy owoce z cukrem, aż do zagotowania. Zmniejszamy ogień, dodajemy cynamon i kardamon (ilość do smaku w zależności od upodobań; jeśli nie lubimy przypraw korzennych, pomijamy) i gotujemy bez mieszania (bez przykrycia) ok. 4,5-5 godzin. Jeśli owoce wysychają z wierzchu, można trochę pomieszać, ale tylko górną warstwę. Mieszanie od spodu spowoduje dostanie się tam powietrza i przypalenie śliwek.
Owoce zostawiamy bez przykrycia do wystudzenia. Następnie przykrywamy pokrywką i zostawiamy w temperaturze pokojowej.
 
Zamiast cynamonu mielonego można dać do gotowania kawałek kory cynamonu.

Dzień 3.
Powoli podgrzewamy owoce, aż do zagotowania. Zmniejszamy ogień, i gotujemy 0,5-1 godziny (lub dłużej, czas zależy od tego jak bardzo soczyste były śliwki). Gotujemy bez przykrycia, co jakiś czas mieszając, do uzyskania odpowiednio gęstej konsystencji. Gorące powidła przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.
Uwaga: Powidła jeszcze nieco zgęstnieją po wystudzeniu, już w słoikach. 
 

Przygotowanie słoików metodą "na sucho".
Podczas drugiego gotowania śliwek przygotowujemy słoiki. Umyte słoiki i pokrywki umieszczamy w zimnym piekarniku i ustawiamy temp. 110-120ºC. Po nagrzaniu piekarnika wypiekamy je min. 15 minut. Obniżamy temperaturę do 90-100ºC. Zostawiamy słoiki w gorącym piekarniku.
Uwaga: Słoiki wyjmujemy z piekarnika stopniowo, tuż przed użyciem. 

Pasteryzacja metodą "na mokro".
Powidła pasteryzujemy, np. tradycyjną metodą "na mokro". Gorące słoiki mniej więcej jednakowej wysokości ustawiamy w garnku na ściereczce. Słoiki nie powinny stykać się za sobą. Zalewamy gorącą wodą (nie wrzątkiem) do ok. 3/4 wysokości słoików. Podgrzewamy do temp. 95ºC. (Woda tuż przed zagotowaniem, wyższa temperatura grozi pęknięciem słoików.) Wykorzystałam słoiki średniej wielkości  i pasteryzowałam przez 15 minut.
Powidła zostawiamy kilka minut pod przykryciem w gorącej wodzie, następnie odstawiamy na chwilę do góry dnem.  Kilka słoików zostawiłam bez pasteryzacji do bieżącego zużycia. 










 Powidła podałam na chlebie żytnim z tego przepisu: KLIK

Powidła dodaję do akcji "Czas na śliwki 2015".

 46embed lnimj3xxyt8fn0ckj72o5aiawzva1gzz

Komentarze

  1. Przepiękne nastrojowe zdjęcia, aż zachciało się powideł!
    Zaintrygowało mnie hasło "retro gotowanie", ponieważ sama prowadzę blog o retro modzie i tygodniowych przepisach z lat 30-tych. Proszę nie traktować tego jak reklamę, a bardziej jako inspirację.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Lana

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Wpisz komentarz....

Popularne posty z tego bloga

Nutella ze śliwek

Chleb żytni z ziarnami

Fit brownies z fasoli